Angielski w pracy i po godzinach: przydatne idiomy

19 czerwca
Angielski w pracy i po godzinach: przydatne idiomy
Idiomy bywają podchwytliwe, nawet w języku ojczystym, ale to niezawodny sposób na podkręcenie umiejętności językowych. Biegłość w używaniu wyrażeń idiomatycznych sprawia, że możesz powiedzieć wiele, używając niewielu słów, a do tego sprawić, by twoje konwersacje były zdecydowanie mniej monotonne, a przy tym bardziej zabawne.

Uwaga: z idiomami należy obchodzić się ostrożnie i używać ich tylko wtedy, kiedy na 100% pamiętasz je w całości. W przeciwnym razie zamiast stać się bardziej wyrafinowanym w komunikacji, zabrzmisz po prostu głupio. Zaczniemy od przykładu: jak odpowiedział(a)byś na pytanie: “Are you full of beans?”. Właściwa odpowiedź zależy od kontekstu kulturowego i jest do doskonały przykład na podstępność wyrażeń idiomatycznych. To konkretne ma 2 niezwiązane ze sobą znaczenia w brytyjskim i amerykańskim wariancie języka angielskiego:

to be full of beans (BrE) - to be excited and have lots of energy (być pełnym werwy)

to be full of beans (AmE) - to be full of nonsense or to be wrong (mylić się, być w błędzie)

Skoro wspomnieliśmy już o znaczeniowych niuansach, czas na prezentację stworzonej przez nas listy idiomów, które mogą przydać się w sytuacjach zawodowych i rozmowach po pracy.

Idiomy w pracy

Istnieje wiele wyrażeń, które doskonale sprawdzą się w rozmowach z kolegami z teamu i w pólformalnych sytuacjach zawodowych:

  1. to get your feet under the table = to get settled in (zaaklimatyzować/zaadaptować się)
    Za pomocą wyrażenia możesz powiedzieć, że zaaklimatyzowałe/aś się w jakiejś sytuacji po zmianie: : “It only took me a week to get my feet under the table and start using this new technology in my current project.”
  2. to show someone the ropes = to help someone understand how things are done (wprowadzić kogoś w tajniki wykonywanej pracy)
    W ten sposób można w elegancki sposób powiedzieć, że pomogłe/aś komuś poznać podstawy, np. kiedy pokazujesz nowemu członkowi zespołu, w jaki sposób radzicie sobie z zadaniami albo kiedy odnosisz się do własnego onboardingu w projekcie: “My team leader showed me the ropes, so I felt quite comfortable in the team since the very beginning”.
  3. to go back to the drawing board = to go back to the first stage of a project or process in order to change the strategy (zacząć od początku np. ze względu na niepowodzenia)
    Wyrażenie przydatne podczas spotkań, kiedy chcesz podkreślić, że należy wprowadzić określone zmiany w strategii, bo obecna nie działa: “We are way too slow with our current tasks, let’s go to the drawing board and think what can be improved to let us work on them more smoothly.”.
  4. to go the extra mile = to put more effort or do more than is expected from you (zrobić więcej niż się od kogoś wymaga)
    Ten idiom przydaje się, kiedy masz ochotę kogoś pochwalić, albo zaznaczyć, że włożyłe/aś dodatkowy wysiłek w upewnienie się, że coś działa bez zarzutu:  “Alice went the extra mile and instead of fixing the errors at the superficial level, she patched up the underlying causes.”.
  5. to burn the candle at both ends = to work or do something from very early morning to very late at night, thus, getting very little rest (zarwać noc, wziąć zbyt wiele na swoje barki i być przez to zmęczonym)
    Taka sytuacja nie jest oczywiście najlepsza, ale wszyscy wiemy, że się zdarza. To wyrażenie pasuje do rozmów z kolegami i koleżankami z teamu: “I’m extremely tired, I’ve been burning the candle at both ends for the whole week. All I need right now is my bed and some silence.”.
  6. to call it a day = to stop working on something because you’ve had enough of it (zakończyć pracę, “koniec tego na dziś”)
    Polecamy tę frazę na zakończenie dnia pracy, zwłaszcza, jeśli był okropnie męczący: “I’ll just finish here, shut the computer down and call it a day. I’ve got enough of it.”.

Idiomy po godzinach

Teraz przyjrzymy się idiomom, które sprawdzają się w nieformalnych sytuacjach po godzinach:

  1. to put your feet up = relax after a long day of work (odprężyć się)
    Naturalny i przyjemny następca poprzedniego wyrażenia: “It’s just incredibly pleasant to get home, take a warm bath, and put your feet up after a long day, isn’t it?
  2. to hold one’s horses = to wait and be patient, stop being impatient about something; can be used as an exclamation: hold your horses! (chwila, moment, wyluzuj, spokojnie)
    “Hold your horses, Jane! You’ll start to be excited when the confirmation comes.”
  3. to smell a rat = to recognize that something is not as it appears to be or that something dishonest is happening (wyczuć pismo nosem, przeczuwać podstęp/coś złego)
    Zaznaczamy, że bardzo lubimy szczury za to, że są mądrymi i czystymi zwierzętami, ale w świecie idiomów mają odrobinę złą reputację: “They have been talking too much in private recently. I smell a rat here!”.
  4. fly in the ointment = it’s one thing or a person that spoils something that could have been enjoyable and pleasant (drobnostka psująca radość)
    Każdy dobrze zna sytuacje, w których jeden drobny szczegół psuje całą radość (jak mucha latająca nad deserem…): “The party was brilliant, the only fly in the ointment was my ex sitting next to me.”.
  5. eat humble pie = to admit that you were wrong and apologise in front of people, especially when the situation is embarrassing (z pokorą przyznać się do winy)
    Znaczenie tego wyrażenia jest jasne: “One may often think that they are smarter than the others but such people always end up eating humble pie.”.
  6. the light is on but nobody’s home = an expression used for saying that someone/something is stupid or somebody is not listening, being mentally absent (być głupim/nieobecnym/mieć pustkę w głowie)
    Przydatne na przykład wtedy, kiedy chcesz wytknąć komuś fakt, że coś nie było do końca  przemyślane: “According to Anne, many projects are not properly planned - you get the feeling that the lights are on but nobody’s home.”

Notka kulturowa

Brytyjczycy kochają mówić ogródkami - to beat around the bush – unikając wypowiadania wprost rzeczy, które można uznać za nieprzyjemne, nieuprzejme i niewygodne. Niektórzy twierdzą, że żyją w ciągłym strachu przed obrażaniem innych, dlatego zamiast całkowicie zamiatać rzeczy pod dywan -  to sweep everything under the rug – sięgają po przykrywkę, którą są idiomy.

Jeśli chcesz powiedzieć, że ktoś jest niezbyt bystry, użyj wyrażenia - not the sharpest tool in the shed, not the brightest bulb in the chandelier or not the quickest bunny in the forest (wszystkie wyrażenia mają to samo znaczenie). Inną urzekającą opcją, która przekazuje dokładnie to samo (że ktoś jest odrobinę niespełna rozumu) jest - to be one sandwich short of a picnic, które również doczekało się kilku wariacji, jak one card short of a deck lub one number short of a logarithm. Ale! Uważaj i przemyśl dwa razy zanim użyjesz któregoś z nich. Najlepiej sprawdzają się w towarzystwie bliskich przyjaciół, w innych sytuacjach może zrobić się naprawdę niewygodnie (albo i niebezpiecznie…).