Filary kultury korporacyjnej DataArt: wywiad z Mikhailem Zavileyskim

21 lipca
Filary kultury korporacyjnej DataArt: wywiad z Mikhailem Zavileyskim
Chociaż światowa gospodarka weszła w kolejną fazę zawirowań, DataArt stabilnie prze do przodu. Firma przeżyła już wiele kryzysów, a wcześniejsze doświadczenia nauczyły nas wyciągać z nich wnioski. W przeddzień 23. rocznicy DataArt przeprowadziliśmy wywiad z Mikhailem Zavileyskim, jednym z najbardziej doświadczonych członków naszego zespołu, który szczególny nacisk kładzie na relacje międzyludzkie, na temat wyróżniających się filarów kultury korporacyjnej DataArt.

Mikhail Zavileysky jest związany z DataArt od 1998 r., a od 2002 r. jest także członkiem zarządu. Został mianowany COO w 2003 r. I dyrektorem generalnym w 2009 r.

Mikhail jest siłą napędową globalnej ekspansji DataArt; nadzorował działalność we wszystkich 12 centrach badawczo-rozwojowych w Europie Środkowo-Wschodniej i Ameryce Łacińskiej. Do jego głównych obowiązków należy zarządzanie zasobami ludzkimi, zarządzanie ryzykiem i rozwój biznesu. Mikhail wprowadził ekosystem wiedzy, który obejmuje każdy obszar działalności firmy i ułatwia efektywną politykę w pracy z podwykonawcami i instytucjami edukacyjnymi.

- Co jest najważniejsze w DataArt?

Od samego początku DataArt pomaga ludziom. Ludzkie podejście i stawianie ludzi na pierwszym miejscu to nasze zasady przewodnie, które leżą u podstaw każdej decyzji strategicznej i taktycznej. Zawsze wierzyliśmy w firmę zbudowaną na zaufaniu, w której priorytetem są interesy pracowników, współpraca i wspólne podejmowanie decyzji. Jasne, czasami spotykaliśmy się ze sceptycyzmem. Ale w ciągu 23 lat udowodniliśmy, że nasz model jest zrównoważony. Firma została stworzona, aby służyć klientom, akcjonariuszom i pracownikom, a nie sprowadzać się wyłącznie do zarządu.

- Jak zbudowaliście firmę zorientowaną na klienta?

Jednym z filarów naszej kultury jest klient w centrum. Naszym celem zawsze było stawianie klientów na istotnym miejscu. Przecież to klienci określają cel pracy inżynierów, podczas gdy inżynierowie, jak wszyscy profesjonaliści, uwielbiają swoją pracę - tworzenie nowych systemów i rozwiązań. Naszym zdaniem obszerne raportowanie i mikrozarządzanie tworzą jedynie iluzję kontroli. Dlatego zarządzanie w DataArt koncentruje się na kontrolowaniu ważnych funkcji biznesowych, takich jak finanse, pozwalając jednocześnie naszym inżynierom skupić się na tym, co robią najlepiej - z korzyścią dla naszych klientów.

- Opisz kulturę korporacyjną DataArt.

Nasza kultura korporacyjna nie opiera się na tym, co robimy, ale na tym, czego nie robimy. DataArt nie toleruje tylko dwóch cech: agresji lub nieodpowiedzialności. DataArt rośnie w tempie 20-30% rocznie i stale przyjmujemy na pokład nowych współpracowników. Każdy profesjonalista ma swoją historię, własny styl i tradycje kulturowe.

Nasze środowisko zostało zaprojektowane tak, aby sprawiać, że wszyscy nasi specjaliści z powodzeniem współpracują przy dostarczaniu rozwiązań, których potrzebują nasi klienci.

DataArt działa w oparciu o zaufanie, więc nie narzucamy wielu polityk ani nie stosujemy mikrozarządzania w relacjach ze współpracownikami. Lubię przytaczać motto stworzone przez Google: „Nie bądź zły”. Jesteśmy dumni z naszej międzynarodowej i wielokulturowej drużyny, a nasze różnice uznajemy za wyjątkowy czynnik, który pozwala nam się rozwijać. Stworzyliśmy środowisko, w którym tolerancja jest koniecznością.

- Jakiego rodzaju osoby przyciąga kultura DataArt?

Założyciele DataArt są niezależnymi myślicielami i to właśnie ludzie tego typu dobrze czują się w stworzonej przez nas kulturze. Rozumiemy, że nie jest konieczne, by każdy przyjmował punkt widzenia kierownictwa w obszarze rozwoju firmy. Skupiamy się na osiągnięciach i doskonałości, dlatego dobre pomysły są zawsze mile widziane - od każdego.

Każdy pracownik, niezależnie od zajmowanego stanowiska w firmie, ma prawo do wyrażenia własnej opinii. Wszystkie środki komunikacji są otwarte i przejrzyste. Dzięki temu pracownicy mogą pracować nad projektami, które najlepiej pasują do ich zainteresowań i talentów. Ten rodzaj elastyczności wydobywa z ludzi to, co najlepsze, i stanowi rdzeń DataArt.

- W jaki sposób struktura firmy odzwierciedla jej kulturę?

Kultura zbudowana na zaufaniu sprzyja płaskiej strukturze organizacyjnej. Niezależni myśliciele nie czują się dobrze przytłoczeni wielowarstwowym zarządzaniem. Większość naszych współpracowników to delivery managerowie i inżynierowie, ale każdy projekt ma własną hierarchię, proces i skład - zespoły zwinne lub SCRUM, etc. Nasze podejście zorientowane na klienta wymaga, aby zespoły obsługujące klientów były zorganizowane w sposób najlepiej odpowiadający ich potrzebom.

Strukturyzowaliśmy obszar rozwoju biznesu, aby uwzględnić praktyki branżowe. Każda ma własną kulturę, niektóre mają bardziej rygorystyczną hierarchię niż inne, ale wszystkie są stosunkowo płaskie. Z naszego doświadczenia wynika, że ilekroć w grupie pojawia się silny lider, osoba ta często staje się "wąskim gardłem".

Poszukujemy również sposobów ułatwiania dzielenia się wiedzą. Inżynierowie mają możliwość przemieszczania się między projektami, wzajemnego wzbogacania się wnioskami płynącymi z doświadczeń zawodowych i - w razie potrzeby - szukania pomocy. Wewnątrz DataArt mamy „gildie” - społeczności zawodowe, które skupiają pracowników w oparciu o ich zainteresowania zawodowe. Nasi ludzie mogą również łączyć się w grupy w oparciu o swoją specjalizację lub obszar zainteresowania, aby dzielić się doświadczeniami między biurami i pomagać sobie nawzajem w pracy.

Efektem ubocznym płaskiej struktury jest jej pozorna złożoność dla nowych pracowników. Adaptacja wymaga czasu. Uważamy, że to cena, jaką płacimy za elastyczność, stabilność i tolerancję.

- Jaka cecha jest najbardziej nieodzowna dla sukcesu DataArt?

Powiedziałbym, że to kunszt, craftsmanship w czystej formie. Chociaż jest to słowo, którego nie kojarzy się może od razu z nowoczesną firmą informatyczną, umiejętności, które każdy inżynier wnosi do zespołu, mają kluczowe znaczenie dla dostarczenia wyjątkowego rozwiązania. Ludzie myślą w określony sposób, potrafią się komunikować  i mają bogatą wiedzę, uzupełniają się. Dlatego uważam, że plotki, że AI wkrótce nas zastąpi, są mocno przesadzone.

Jedna osoba jest bardziej inteligentna niż grupa, więc chętnie oddajemy jednej utalentowanej osobie wyłączną odpowiedzialność i pozwalamy jej działać niezależnie, na przykład, oddając jej duży segment pracy. Utalentowani profesjonaliści tracą motywację, gdy narusza się ich autonomię. Uważamy, że mikrozarządzanie jest przekleństwem kunsztu.

- Jak postrzegasz wzrost i potencjalny wpływ na kulturę w firmie?

Nasza działalność zawsze była nastawiona na wzrost. Chcemy, aby nasi koledzy i koleżanki zostawali z nami na dłużej, dlatego elastyczność i niezależność są tak istotne. Profesjonaliści muszą być stawiani przed wyzwaniem i tylko dzięki wzrostowi możemy zaoferować możliwości rozwoju kariery, niezbędne dla niezależnych myślicieli, którzy kwitną w środowisku merytokratycznym.

- Czy taka struktura jest skalowalna w perspektywie długoterminowej?

Uważamy, że tak jest, ale po latach wzrostu na poziomie 30% lub więcej rocznie, czasem dobrze jest odetchnąć. Nie uważamy, że nasza struktura nas ogranicza; wręcz przeciwnie. Naszym zdaniem, DataArt będzie się rozwijać w dłuższej perspektywie, zachowując kulturę i strukturę, dzięki której jest tak wyjątkowa