Proste kroki do ekologicznego stylu życia: porady teamu DataArt

6 sierpnia
Proste kroki do ekologicznego stylu życia: porady teamu DataArt
Jeśli chcesz stać się odpowiedzialny za środowisko i zmniejszyć swój negatywny wpływ na nie, możesz zacząć od małych prostych kroków. Podczas DataArt Eco Weeks nasi koledzy podzielili się swoimi historiami i doświadczeniami, które - mamy nadzieję - pomogą ci postawić pierwsze kroki w kierunku ekologicznego stylu życia.

Osobisty przykład jest jednym z najlepszych sposobów rozpowszechniania wartości i pomysłów. Krótko mówiąc, mam kilku przyjaciół, którzy promują odpowiedzialną konsumpcję i podejście zero waste i zainspirowali mnie do przyjęcia tych pomysłów w moim życiu.

Roman Kovalenko JS/Ruby Developer, Lublin

1. Pierwsze kroki: oceń swoje marnotrawstwo i ustal priorytety

Z mojego osobistego doświadczenia wynika, że pierwsze kroki do redukcji śmieci przynoszą dużo korzyści, po pierwsze, należy ocenić, gdzie marnujesz dużo i skupić się na tych obszarach. Przekop swoje śmieci (nie dosłownie)! Zdałem sobie sprawę, że jedna trzecia wszystkich odpadów to plastik z wody butelkowanej. Kolejna to wyrzucanie dużej ilości śmieci, kiedy kupuję kawę lub obiady na wynos w pracy. Kupiłem więc filtr do wody i butelkę wielokrotnego użytku (zwykle mam ją przy sobie), zacząłem robić kawę i brać ją do kubka wielokrotnego użytku, samodzielnie przygotowywać i pakować lunch. Takie podejście pozwoliło mi zredukować znaczną ilość wszystkich bezsensownych śmieci w moim życiu dzięki zaledwie kilku drobnym zmianom w regularnych nawykach.

2. Zwyczaje zakupowe

Prawa gospodarki rynkowej mówią, że popyt rodzi podaż. Dlatego głosuję swoim portfelem na produkty w opakowaniach nadających się do recyklingu i staram się maksymalnie ograniczyć zużycie plastiku. Na przykład wolę keczup w szklanym słoiku zamiast plastikowej butelki, coca-colę w puszkach zamiast w plastiku itp. Prawie zawsze alternatywy tego samego produktu są dostępne w metalowych, szklanych i papierowych opakowaniach w tym samym sklepie. Jednocześnie im mniej opakowań, tym lepiej, więc zawsze mam w kieszeni plecaka torby wielokrotnego użytku. Niektóre produkty w ogóle nie wymagają pakowania. Nie trzeba wkładać kiści bananów do plastikowej torby, tak samo - kilku dużych pomidorów.

3. Życie biurowe

Jest kilka bardzo prostych rzeczy, którymi się kieruję i każda osoba może z łatwością je przyjąć, co znacznie zmniejsza ilość odpadów w miejscu pracy. Używam własnego kubka do herbaty / kawy / wody, dzięki czemu oszczędzam miesięcznie setki jednorazowych kubków (a to tylko dla jednej osoby!). Jeśli muszę coś wydrukować, w większości przypadków drukuję dwustronnie, w przeciwnym razie ponownie używam papieru zadrukowanego jednostronnie do drukowania lub notatników spiętych metalowym klipsem.

Eco article image

Yuri Tsyganenko, Senior QA, Petersburg

Poddaję recyklingowi odpady w domu, biurze i na działce. W pobliżu Petersburga często przejeżdżam obok ogromnych wysypisk śmieci - to naprawdę smutny obrazek. W zeszłym roku dowiedziałem się od kolegi o comiesięcznych kampaniach recyklingowych. Okazało się, że eko-aktywiści robią to, czego nie potrafią służby publiczne: zbierają i zabierają do utylizacji różnego rodzaju plastik, metal, tetrapaki. Wszystko to jest bazuje na chęciach, ponieważ koszt zebranych materiałów nie pokrywa kosztów transportu. W ciągu ostatniego roku w Petersburgu, w niektórych miejscach, recykling stał się trochę łatwiejszy. Te kontenery teraz szczególnie pomagają, ponieważ kampanie recyklingowe zostały zawieszone z powodu pandemii.

1. W domu

W domu sortuję odpady, które można poddać recyklingowi. W dzieciństwie uczono nas oddzielnie zbierać papier. Teraz zwiększamy liczbę różnych rodzajów odpadów do recyklingu. Wymaga to reorganizacji kuchni / jadalni. Będziesz potrzebował miejsca na kilka pudeł kartonowych lub jedno duży, które trzeba będzie posortować przed recyklingiem.

Sortowanie różnych rodzajów plastiku jest jak zadanie - musisz znaleźć i przeczytać oznaczenia (małe trójkąty w niepozornym miejscu na dole), aby poprawnie połączyć je z innymi plastikami. To dobra zabawa dla całej rodziny: „kto pierwszy znajdzie oznaczenie”, „kto umie czytać bez okularów” itd. Ale kiedy uda ci się to zorganizować i, co najważniejsze, wyrzucić w odpowiednie miejsce, będziesz mieć ogromną satysfakcję.

2. W biurze

Szczególnie przyjemnie było mi odczuć wsparcie w naszym biurze - w końcu skala recyklingu jest tam wielokrotnie większa niż w domu. Mamy też kolegów i koleżanki - eko-pasjonatów, którzy są gotowi wziąć np. plastikowe butelki z biura i zanieść je do specjalnego pojemnika w pobliżu domu. Niestety w mieście takich kontenerów jest niewiele. Jednak wystarczy kilku entuzjastów, aby poddać recyklingowi plastik i szkło.

Okazało się, że jest to trudniejsze w przypadku tetrapaków. Nie są powszechnie przyjmowane do recyklingu, a w biurze wypija się dziesiątki litrów mleka dziennie. Ale takie opakowanie łatwo spłaszczyć, tylko wcześniej trzeba je przepłukać. Po spłaszczeniu zajmuje znacznie mniej miejsca w oczekiwaniu na recykling.

3. Na działce

Na działce o wiele łatwiej jest być ekologicznym. Można kompostować odpady organiczne i wykorzystać wodę deszczową do podlewania. Gałęzie krzewów i drzew zostawiam do wyschnięcia pod baldachimem, a następnie wykorzystuję je w kominku.

Demontuję pozostałości starych konstrukcji drewnianych. Ponownie wykorzystuję deski i drewno do budowy lub naprawy, a te nieodpowiednie trafiają do kominka. Metal trafia na złom, nawet gwoździe. Komuś może się to wydawać dziwne, ale w rezultacie całe kilogramy gwoździ są zabierane do recyklingu.

Często słyszę wątpliwości co do celowości sortowania i recyklingu: czy warto tracić wodę i czas na opłukwanie? To pytanie jest dla mnie ważne. Moim zdaniem koszty wody są minimalne. A emocje związane z tym, co uda mi się zrobić, są całkowicie warte poświęconego czasu. Udało mi się zutylizować swoje odpady - ok, pomogłem w tym bliskim - super, to jeszcze więcej radości!

Ola Frej, Redaktor, Lublin

Przeszłam na zero waste prawie 2 lata temu, po przeczytaniu kilku książek o kwestiach środowiskowych. Na początku zaczęłam obserwować lokalnych influencerów na Instagramie, którzy promowali to podejście, a potem całkiem szybko wdrożyłam kilka drobnych kroków w kierunku stylu życia przyjaznego dla środowiska, i od tamtej pory wciąż się rozwijam. Może się to wydawać zaskakujące, ale szczerze mówiąc uważam, że taka zmiana nie jest trudna - podstawowa zasada, która za nią stoi, brzmi: lepiej coś zrobić niż nie robić nic! Mam więc kilka lifehacków, które możesz spróbować wcielić w życie (wypróbowane, przetestowane, w 100% przydatne):

1. Reduce, reuse, recycle: 3 słowa do zapamiętania

Odwołuję się do nich za każdym razem, gdy mam coś wyrzucić. Regularnie pobudzają one moją kreatywność: wyeliminowałam całkowicie jednorazowe ściereczki na korzyść tych ściereczek ze starych ręczników kąpielowych, pościeli i spranych koszulek (najlepiej sprawdza się bawełna) - dobrze wchłaniają wodę, można prać je w gorącej wodzie, aby je odświeżyć i używać wielokrotnie. Szklane słoiki przerabiam na lunchboxy i pojemniki kuchenne na mąkę, orzechy, zboża i produkty sypkie (oznakowanie tych ostatnich ręcznie wykonanymi kartonowymi etykietami sprawia, że ładnie prezentują się w szafce). To tylko kilka przykładów - zaszalej, to może być naprawdę satysfakcjonujące!

2. Pomyśl o swoich kosmetykach

Jedną z pierwszych rzeczy, które zrobiłam, było przyjrzenie się mojej półce z kosmetykami. Zauważyłam na niej strasznie dużo plastikowych opakowań z mieszaninami wątpliwych składników w środku. Dlatego zdecydowałam się na minimalistyczne i organiczne podejście do tematu. Teraz mam 3 podstawowe zasady: 1) nie nakładam na skórę niczego, czego nie można zjeść bez poważnego uszczerbku na zdrowiu, 2) starannie dobieram opakowania (np. zamieniłam żel prysznic na mydło w kartonikach produkowane lokalnie, zrezygnowałam z szamponów i odżywek w butelkach na rzecz kostek, używam dezodorantu sodowo-glinkowo-kokosowego perfumowanego naturalnym olejkiem), 3) jeśli coś musi być zapakowane w plastik, patrzę na etykietę, aby wybrać materiały, które można łatwo poddać recyklingowi.

Czasami robię też własne kosmetyki dla przyjemności. Oczywiście produktów do makijażu dotyczy to tylko częściowo, ale chodzi o świadome wybieranie. Efektem ubocznym moich działań jest znaczne zmniejszenie ilości używanych przeze mnie kosmetyków, a co za tym idzie - łatwe podróżowanie z lżejszą walizką.

3. Powiedz nie butelkowanym napojom gazowanym

Muszę przyznać, że jestem miłośniczką bąbelków. Od dłuższego czasu szukałam satysfakcjonującego rozwiązania problemu nadmiernej ilości plastikowych butelek w kuchni, ale je znalazłam - kupiłam saturator, a raczej ekspres do wody gazowanej z butelką wielokrotnego użytku. Od tamtej pory cieszę się w pełni wodą z kranu, żegnając się prawie całkowicie z napojami kupowanymi w sklepach (bezcukrowa cola w szklanych butelkach jest wciąż jednym z wyjątków...). Kiedy mam ochotę na odrobinę smaku, dodaję plasterki świeżej pomarańczy, limonki lub cytryny wraz z miętą lub ziołowymi naparami. Jest pysznie!

4. Wypróbuj domowe środki czyszczące

Nie rzeczy, której nie można wyczyścić sodą oczyszczoną, octem i cytryną, przysięgam! Są skuteczne plamy, pozostałości mydła, tłuszcz i kamień. Dokładne przepisy na mieszanie własnych środków czyszczących są łatwo dostępne online. Wszystkie składniki dostępne są w ekologicznych opakowaniach, sodę oczyszczoną można kupić w dużych opakowaniach, aby mieć ją zawsze pod ręką i zmniejszyć ilość wyrzucanych drobnych śmieci.

5. Wybierz idealną butelkę na wodę i kubek na kawę

To tylko kwestia wyboru produktu odpowiadającego twoim potrzebom i wyrobienia nawyku. Moja ulubiona butelka na wodę to szklana z silikonową nasadką (w zestawie z zabawnym pokryciem z dżerseju, aby zapobiec uszkodzeniom), ponieważ jest lekka - łatwa do przenoszenia i przezroczysta - mogę łatwo sprawdzić, czy jest dobrze wyczyszczona. To samo dotyczy kubka do kawy - do wyboru jest ich bardzo dużo - wykonanych ze szkła, plastiku pochodzącego z recyklingu, z funkcją termo lub bez. Wybrałam szklany kubek, ponieważ nie potrzebuję, by utrzymywał temperaturę. Po wybraniu idealnego modelu wystarczy przyzwyczaić się do zabierania naczynia ze sobą. Zaufaj mi, zdasz sobie sprawę, że jednorazowe kubki to nie tylko śmieci, ale także psują smak. Wskazówka: jeśli nie jesteś gotowy/-a na zabieranie ze sobą dodatkowych rzeczy, spróbuj ograniczyć kawę na wynos i wybierz takie miejsca, które oferują ekologiczne, kompostowalne kubki.

6. Traktuj dobrze swoje warzywa

Ponieważ nie używam folii plastikowej do przechowywania owoców i warzyw w lodówce, znalazłam lepsze sposoby na utrzymanie ich w świeżości. Na przykład szparagi, szczypiorek, koperek i wiele innych warzyw można przechowywać w lodówce w szklanych słoikach wypełnionych wodą, aby były jędrne i smaczne. Regularnie pozwalam odrosnąć takim warzywom jak por i natka pietruszki na parapecie, podlewając im „stopy”. Co więcej, staram się wszystkiego używać w całości - dodaję zupy z liści rzodkiewki, z marchwi robię dobre pesto, pocięte łodygi brokułów są idealne do zupy krem, fasolkę szparagową można obierać tylko z jednej strony, a ziemniaki można piec w oleju i soli, by mieć domowe chipsy. A takich kuchennych lifehacków jest znacznie więcej.

Jak widać, takie małe kroki nie są takie trudne. Kluczową sprawą jest przyjęcie podejścia, które pasuje do twojego stylu, wykonanie pierwszych ruchów, a następnie stopniowe ich rozwijanie. Drobne zmiany stylu życia mogą ostatecznie przynieść ogromny wpływ na ocalenie planety. Musisz tylko pamiętać, że nie możesz wprowadzać niczego przeciwko sobie i od razu.

Eco article image

Marta Bocoń, Rekruter, Wrocław

Od roku znam filozofię zero waste. Być może podejmowałam wcześniej małe kroki, aby zmniejszyć zużycie, ale rok temu doznałam prawdziwego przełomu, który znacznie mnie popchnął w tym kierunku. Punktem zwrotnym była moja wyprawa na Sri Lankę, gdzie byłam zdumiona ilością śmieci leżących na „rajskich plażach” i unoszących się na Oceanie Indyjskim. Wraz z odpadami ocean wyrzuca na plaże tony ryb i innych stworzeń morskich, które giną w wyniku oddziaływania człowieka. A jednak wybrzeże Sri Lanki to „kropla w morzu” w porównaniu z resztą świata. Wtedy zdałam sobie sprawę, że ten problem dotyczy mnie i wszystkich innych. Dlatego po powrocie do domu postanowiłam wprowadzić drobne i łatwe zmiany:

1. Segregacja odpadów.

Segreguję śmieci w sposób, na jaki pozwalają polskie realia, lokalne przepisy i wyposażenie mojego mieszkania. W Polsce segregujemy odpady na bioodpady, tworzywa sztuczne, metal, papier, szkło oraz odpady zmieszane. Niestety nie mam wystarczająco dużo miejsca, aby postawić 4 różne kosze, dlatego zdecydowałam się na zakup kosza dwukomorowego. W ten sposób mogę sortować śmieci na odpady plastikowe i zmieszane. Sporadycznie wyrzucam duże kartony i szklane butelki (zwykle po imprezach). Jak widać, nie trzeba podejmować wielkich kroków, każda zmiana musi być rozsądna i dostosowana do twojej rzeczywistości.

2. Zużycie wody.

Jest kilka drobiazgów, które możesz łatwo wdrożyć w domu, aby oszczędzać wodę. Zaczęłam od naprawy cieknących kranów i zaworów. Następnie zainstalowałam tak zwany aerator, który dostarcza mieszankę powietrza i wody. Dodatkowo odwiedzając rodziców zbieram deszczówkę do podlewania ogrodu. Nie rezygnuję jednak z długiej, odprężającej kąpieli, kiedy chcę się zrelaksować - równowaga jest najważniejsza w zmianie stylu życia.

3. Jedzenie

Niczego nie wyrzucam i to jest lekcja, którą dali mi rodzice. Kupuję artykuły spożywcze dwa lub trzy razy w miesiącu, myślę dwa razy, kiedy chcę coś kupić, robię listę i się jej trzymam. Dodatkowo mam kilka sposobów, aby nie wyrzucać warzyw i owoców. Na przykład z dojrzałych bananów robię chlebek bananowy, pomarszczona marchewka i jabłka są idealne do robienia soku (czasem wykorzystuję też miazgę i robię ciasteczka). W Internecie można znaleźć wiele takich kreatywnych pomysłów.

4. Ubrania

Staram się nie wyrzucać ubrań ani butów. Jeśli są trochę zużyte, zwykle je naprawiam; samodzielnie lub z pomocą krawcowej lub szewca. Uwielbiam zakupy z drugiej ręki i odczuwam czystą satysfakcję, gdy znajdę coś naprawdę pięknego w dobrej cenie. Dodatkowo, jeśli coś mi już nie pasuje, oddaję to na cele charytatywne.

Elena Denisenko, Travel Manager, Woroneż

Oto moja historia moich nawyków ekologicznych. Od poziomu początkującego do średniozaawansowanego (do zaawansowanego jeszcze trochę mi brakuje).

1. Oszczędzaj energię elektryczną. Dzięki rodzicom ta zasada towarzyszyła mi przez całe życie. Zgaś światło, gdy wychodzisz z pokoju.

2. Oszczędzanie wody Miałem około 12 lat , kiedy zobaczyłem ten krótki film z Ulicy Sezamkowej. Zdałam sobie sprawę, ile wody marnujemy i od tego dnia myjąc zęby zawsze zakręcam kran.  

3. Zbieranie śmieci  Jeśli podczas spaceru widzę śmieci w lesie lub nad rzeką, to nigdy nie wstydzę się wziąć torby i ich podnieść.

4. Rezygnacja z jednorazowych naczyń Uwielbiam własny kubek i butelkę wielokrotnego użytku, których używam w biurze. -

5. Recykling Szkło, papier, metal, większość plastików, baterie i żarówki. Wszystkie powinny zostać poddane recyklingowi, to nie śmieci!

6. Zmniejszanie ilości odpadów

Prawie automatycznie, zaczynasz korygować poziom konsumpcji plastiku, gdy zaczynasz sortować odpady.

Składana torba typu shopper. Jest piękna, wygodna, pojemna i trwała. I pomaga uniknąć około 400 plastikowych toreb rocznie.

Woreczki wielokrotnego użytku na świeże produkty (można dodatkowo uszyć je samodzielnie). Przygotuj się na komplementy w warzywniaku!

Pokrowce na buty wielokrotnego użytku. W moim mieście trzeba nosić ochraniacze na buty właściwie wszędzie: siłownia, salon kosmetyczny i oczywiście wszystkie ośrodki medyczne. Nakładki na buty wielokrotnego użytku uratowały moje życie ekologiczne!

Eco article image

7. Kompost organiczny Jestem tu początkującym komposterem, w tym roku zaczęłam suszyć odpadki organiczne. Obierki z owoców i warzyw, łupiny z jaj i orzechów. Wkładam je do papierowej torby i regularnie zabieram do letniego domku mojej babci. Zamieniają się w dobry nawóz, a nie śmieci.

Co dalej? Oczywiście dążę do zero waste, ale nie sądzę, że jest to obecnie możliwe. I redukuję spożycie mięsa w moim menu. Co uda się lepiej albo gorzej. Zobaczymy.

Alexey Kuzhentsky, Senior Java Team Lead, Lublin

Mam pomysł, który nie wychodzi mi z głowy przez ostatnie 7 lat:

1. Idź do lasu z przyjaciółmi lub rodziną.

2. Zrób grilla, wypij ulubiony napój i baw się dobrze.

3. Znajdź żołędzie.

4. Wygoogluj instrukcję i posadź je w domu, by wyhodować młode dęby.

5. Hoduj drzewka, aż urosną na tyle, aby można je było posadzić na zewnątrz.

6. Znajdź na mapie Google lub podróżując albo spacerując, miejsce na ziemi, które cierpi z powodu ludzi, którzy nie dbają o środowisko.

6. Dziel się młodymi dębami z osobami dbającymi o planetę, grilluj czy pij swoje ulubione drinki.

7. Pojedź w to miejsce z tymi osobami - może być w twoim mieście lub dosłownie gdziekolwiek.

8. Zrób grilla, pij i baw się dobrze.

9. Posadź młode dęby i zrób im zdjęcia.

Korzyści:

- Dęby będą rosnąć i tworzyć zdrową glebę. Później, jeśli wszystko pójdzie dobrze, wyrosną silne i piękne lasy. Co, mam nadzieję, pozwoli naszym dzieciom i może nam lepiej oddychać.

- Twoje podróże i pikniki będą teraz miały jeszcze więcej sensu i będziesz z siebie dumny.

- Będziesz mieć więcej kontaktów towarzyskich z ludźmi, którzy troszczą się o planetę i nawiążesz nowe przyjaźnie. Czasami ludzie potrzebują wspólnej misji, żeby się spotkać. I oto ona!

- Za każdym razem, gdy dzielisz się swoimi dębami, zwiększasz liczbę zaangażowanych osób. To działa odrobinę jak piramidy finansowe, działają na podobnych zasadach.

- Jeśli pomysł stanie się popularny, możesz wyznaczyć konkretny, specjalny dzień, w którym ludzie się spotykają i razem robią coś dobrego.

- Jeśli pomysł stanie się przyjmie, może to zaowocować całą leśną plantacją. Co mogłoby pozytywnie wpłynąć na globalny stan środowiska.

10. Po latach spójrz na zdjęcia, które zrobiłeś sadząc drzewa. Pojedź na miejsc, aby zobaczyć las, który stworzyłeś i spotkać ludzi, którzy ci pomogli. Cieszcie się razem, podziwiając swój las, który pomaga ocalić planetę.

Eco article image

Michaił Serdyuk, Senior Team Lead, Kijów

Najgorsze, co może zrobić eko-aktywista, to kłócić się z ludźmi, którzy takiego stylu życia prowadzą. Potępianie ludzi za brak dostatecznej świadomości ekologicznej jest bezcelowe, toksyczne i wcale nie pomaga. Jeśli dopiero zaczynasz interesować się zrównoważonym rozwojem, pamiętaj, że każde podjęte działanie jest ważne. Idziesz do sklepu ze swoją fantastyczną shopper bag (albo nawet plastikową torbą z ostatnich zakupów) - super! Zamiast brać jednorazowy kubek w kawiarni lub biurowej kuchni, przychodzisz z własnym lub pijesz kawę na miejscu? Doskonale!

Parafrazując klasykę, „świadomość ekologiczna to drabina”. Lepiej dla zasobów planety, jeśli osiem osób nie je mięsa raz w tygodniu, niż jedna osoba zostanie wegetarianinem, a pozostali nie zmienią swoich nawyków. Pamiętaj więc, że każde działanie pomaga. A jeśli udało ci się zmienić styl życia na bardziej świadomy, bądź cierpliwy i uprzejmy, aby wyjaśnić innym swój punkt widzenia.